RSS
 

Pomimo, iż nie ja byłam pacjentem wczułam sie w jego rolę

05 sty

Witam wszystkich w Nowym Roku:)))

 

Witam Was kochani gorąco  i pomimo, że ostatki roku  spłatały mi małego

figla, to już wróciłam z dzieckiem  do domku  i mam nadzieje, że będzie

tylko lepiej. Przesiedziałam w szpitalu końcówkę starego roku i tych

kilkanaście dni spędzonych właśnie tam , to wycięty okres z mojego

życiorysu….niestety:(((. Kochani na prawdę nikomu nie życzę spędzić tam

ani jednego dnia. Współczuję osobom, które muszą tam przesiedzieć

większość swojego czasu ( a nawet życia) , ze względu na chorobę i sytuacje.

Pomimo, że opieka i jedzenie były na poziomie to mimo wszystko to szpital

i bycie w odosobnieniu z dala od osób , które kochamy. Leżąc tam miałam wiele

czasu na przemyślenia i stąd wziął się właśnie mój nowy wiersz kochani.
Wszystkich zachęcam do czytania:)))

 

 

 

Co czuję?

 

Leżę, kto wie, co teraz czuję…???- Nikt.
Tak bardzo żałuję, że muszę żyć!
Przykuty do łóżka i metalowych poręczy,
Kto wie, co w tej chwili mnie dręczy…???- Nikt!
Bo nikt nie zrozumie osoby skazanej na takie cierpienie
Błagam Boga, co noc o wybaczenie!
Pomimo tego, że nic nie zrobiłem
Będąc jeszcze zdrowy życiem się cieszyłem.
Tak właśnie niestety choroba nie wybiera, a może jednak…
Zastanawiam się a serce mnie rozpiera.
Tyle w nim było miłości i radości czasami
Trochę goryczy a nawet zazdrości.
No cóż, to już teraz chwile, które zapisuje w mej pamięci mile.
Bo nikt nie wie a ni ja, ani oni ani, czas, który pędzi do przodu
Kiedy przyjdzie moment, zabiorą mnie do grobu?
Tak to trudne by opisać zwykłymi słowami
To, co się dzieje z wszystkimi nami.
Więc cieszmy się i radujmy póki jeszcze zdrowie służy
Póki każdy z nas jak bukiecik róży,
Młody i szczęśliwy, piękny i radosny
Docenia ten czas spokojny i prosty.
A ja na zawsze tu już przykuty będę leżeć na wieki
Dopóki Bóg będzie mógł spokojnie mi zamknąć powieki!!!

 

 

napisała: Monika S.

 


 
Komentarze (2)

Napisane przez w kategorii wiersze

 

Tags: , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~iwona

    14 stycznia 2014 o 22:10

    Monia ukłony….muszę przyznać,że przemyślenia dają Ci siłę artystyczną…pozdrawiam Ciebie i Twoją rodzinkę cieplusio;*

     
    • Monika

      18 stycznia 2014 o 18:30

      Też pozdrawiam i bardzo mnie to cieszy, że się podoba:)))